Disavow: odrzucenie przychodzących linków
Odrzucenie linków (disavow) — sposób powiedzenia Google: „tych przychodzących linków nie uwzględniaj”. Ładowany plikiem w Search Console, działa tylko dla Google i tylko na twoją stronę.
Kiedy to naprawdę potrzebne
- Otrzymano powiadomienie o ręcznych działaniach związanych z przychodzącymi linkami.
- Dokładnie wiesz, że kupiłeś ewidentnie śmieciowe linki i chcesz się od nich odciąć.
- Na stronę następuje masowy atak linkami z wyraźnie śmieciowych domen.
Kiedy nie trzeba
| Sytuacja | Dlaczego odrzucenie nie pomoże |
|---|---|
| Pozycje po prostu spadły | Przyczyna częściej leży w treści, technice lub konkurencji |
| Serwis pokazał „toksyczne” linki | To metryka zewnętrznego serwisu — zob. spam-score |
| Linków jest dużo i nie są tematyczne | Link nietematyczny — to nie to samo, co szkodliwy |
| Profilaktyka „na wszelki wypadek” | Tak można wyłączyć działające linki i stracić pozycje |
Jak to się robi
- Wyeksportuj listę przychodzących linków z Search Console i uzupełnij danymi z serwisów linkowych.
- Przeanalizuj ją ręcznie: odrzucać warto całymi domenami, a nie pojedynczymi adresami.
- Stwórz plik tekstowy: po jednej linii na domenę, z komentarzami, dlaczego.
- Załaduj go do narzędzia odrzucenia linków dla potrzebnego zasobu.
- Poczekaj na ponowne przeszukiwanie — efekt nie jest natychmiastowy, tygodnie.
Jak wygląda plik
To zwykły plik tekstowy w kodowaniu UTF-8. Każda linia — albo adres strony, albo zapis w postaci domain:example.com dla całej domeny. Linie zaczynające się od znaku hash są traktowane jako komentarze — warto w nich zapisać, dlaczego domena trafiła na listę i kiedy. Rozmiar pliku jest ograniczony, ale w praktyce rzadko trafia do niego więcej niż kilka setek linii.
Jeśli rezygnujesz z naszych publikacji
Pełna lista publikacji jest eksportowana z raportu, w tym w PDF, i można ją wykorzystać jako podstawę pliku. Więcej — w artykule o sankcjach za linki.