Tier-1 i tier-2: poziomy linków prostymi słowami
Linki pierwszego poziomu (tier-1) prowadzą bezpośrednio na promowaną stronę. Drugiego poziomu (tier-2) — na strony pierwszego poziomu, wzmacniając je. Trzeci poziom budowany jest na tej samej zasadzie nad drugim.
Po co potrzebna jest wielopoziomowość
Publikacja na zewnętrznej usłudze — zwykła strona bez wagi i bez linków do niej. Jeśli nikt do niej nie linkuje, jest słaba i może przekazać niewiele. Linki drugiego poziomu rozwiązują ten problem: sprawiają, że strona pierwszego poziomu jest bardziej widoczna dla robota, przyspieszają jej indeksację i dodają jej wagi, część której dociera do twojej strony.
Jak to działa u nas
| Poziom | Dokąd prowadzi link | Zadanie |
|---|---|---|
| Pierwszy | Na twoją stronę | Główny efekt |
| Drugi | Na publikacje pierwszego poziomu | Wzmocnić i przyspieszyć indeksację źródeł |
| Trzeci | Na publikacje drugiego | Dodatkowe wzmocnienie, włączane w ramach taryfy |
| Crowd | Na publikacje najwyższego poziomu | Różnorodność sygnałów |
Szczegółowa analiza z liczbami — w artykule „Poziomy kaskady”.
Skąd pochodzi termin
Słowo „tier” pochodzi z angielskiego tier — „poziom”, „warstwa”. W praktyce rosyjskojęzycznej przyjęły się obie wersje: „tier-1” i „pierwszy poziom”, „tier-2” i „drugi poziom”. Czasami spotyka się zapis „T1” i „T2”. To to samo, a pomyłek zazwyczaj nie ma — ważne jest tylko pamiętać, że liczenie zaczyna się od twojej strony na zewnątrz, a nie odwrotnie.
Czego wielopoziomowość nie robi
- Nie przekształca słabej platformy w silną: jeśli publikacja nie jest indeksowana, linki do niej nie pomogą.
- Nie chroni przed sankcjami — to powszechny mit o „przekładce”.
- Nie zastępuje tematycznej relewantności.
Praktyczny wniosek
Należy zwracać uwagę na pierwszy poziom: gdzie jest umieszczony, czy jest indeksowany, czy przekazuje wagę. Jak to mierzymy — w artykułach o wyborze platform i o przekazywaniu wagi.